Zdrada kontrolowana

8 min czytania

zdrada

Właśnie w tym kontekście pojawia się „zdrada kontrolowana”. To potoczne określenie sytuacji, w której partnerzy za obopólną zgodą decydują się na kontakty seksualne z osobami spoza związku. Zamiast sekretu jest więc rozmowa, a zamiast ukrywania – wspólnie ustalone zasady i zgoda obojga partnerów.

Zdrada kontrolowana – co to właściwie oznacza?

Kontrolowana zdrada to sytuacja, w której jedna lub obie osoby w związku mogą nawiązywać kontakty seksualne z innymi za wiedzą i zgodą swojego partnera. To partnerzy wspólnie decydują, jak taki układ ma wyglądać i co jest dla nich w porządku, a co już przekracza ustalone granice.

Nie istnieje przy tym jeden model zdrady kontrolowanej. Dla jednej pary może oznaczać zgodę na jednorazową przygodę podczas wyjazdu, dla innej możliwość umawiania się z innymi osobami na określonych warunkach. Różnić może się również zakres ustalonych zasad oraz to, jak wiele partner chce wiedzieć o tym, co wydarzyło się podczas spotkania.

Na czym polega zdrada kontrolowana?

Zdrada kontrolowana opiera się przede wszystkim na świadomej zgodzie i ustaleniach między partnerami. Sama zgoda na seks z innym mężczyzną czy inną kobietą nie oznacza automatycznie zgody na wszystko. To para decyduje, jakie granice obowiązują i na jakich zasadach może funkcjonować taki układ.

Dla części osób istotne jest, aby relacja z kimś spoza związku pozostała wyłącznie seksualna. Inni nie akceptują kolejnych spotkań z tą samą osobą albo umawiania się ze wspólnymi znajomymi. Znaczenie może mieć nawet to, czy po wszystkim partnerzy opowiadają sobie o swoich doświadczeniach, czy wolą znać jedynie podstawowe informacje.

Do tego dochodzą zasady dotyczące bezpiecznego seksu, kontaktowania się z drugą osobą pomiędzy spotkaniami czy możliwość zmiany wcześniejszych ustaleń.

„Kontrolowana” nie powinna przy tym oznaczać kontrolowania partnera. Chodzi raczej o stworzenie jasnych ram, na które obie osoby zgadzają się dobrowolnie i w których czują się bezpiecznie.

zdrada kontrolowana

Zdrada kontrolowana – przyczyny. Dlaczego niektóre pary się na nią decydują?

Za zainteresowaniem takim układem mogą stać bardzo różne potrzeby. Nie musi to od razu oznaczać, że w związku brakuje seksu albo że partnerzy przestali się wzajemnie pożądać. Dla części par jest to świadoma decyzja wynikająca z ciekawości, fantazji seksualnych lub chęci doświadczenia czegoś nowego.

Potrzeba nowych doświadczeń

Jednym z powodów może być właśnie potrzeba nowości. Nowe doświadczenia i napięcie charakterystyczne dla początku znajomości mogą być ekscytujące, szczególnie po wielu latach związku. Możliwość doświadczenia przyjemności seksualnej z inną osobą może być też fantazją erotyczną, którą para chce wspólnie zrealizować.

Dla niektórych nie stoi to w sprzeczności z bliskością z partnerem. Nadal chcą być razem, ale jednocześnie są ciekawi emocji i wrażeń, jakie może przynieść taki układ.

Różnice w potrzebach seksualnych

Innym powodem mogą być różnice w potrzebach seksualnych i fantazjach. Partnerzy nie zawsze mają takie samo libido, zainteresowania czy granice. Jeśli jedna osoba ma pragnienia, których druga nie chce realizować, rozmowa o takim układzie może być próbą znalezienia rozwiązania, które pozwoli zaspokoić część potrzeb poza związkiem, bez zmuszania partnera do robienia czegoś wbrew sobie.

Nie oznacza to oczywiście, że każda różnica w libido czy fantazjach powinna prowadzić do otwarcia relacji. Taki układ może odpowiadać obojgu tylko wtedy, gdy wynika z rzeczywistej zgody, a nie z presji czy obawy, że odmowa doprowadzi do rozpadu związku.

Fantazje i podniecenie

Dla niektórych źródłem podniecenia jest już sama fantazja o zdradzie i świadomość, że partner lub partnerka wzbudza pożądanie innych osób. Podniecenie może wiązać się z obserwowaniem takiej sytuacji, wyobrażaniem jej sobie albo rozmowami o niej. 

Czasem elementem takiej fantazji są również uległość oraz oddanie partnerowi większej kontroli. Nie jest to jednak regułą. W niektórych układach żadna ze stron nie chce dominować – w takim przypadku liczy się przede wszystkim większa swoboda w sferze seksualnej i możliwość spróbowania czegoś nowego. Nie ma więc jednego powodu, dla którego para decyduje się na taki układ. Dla każdej może być w nim atrakcyjne coś innego.

Warto jednak oddzielić ciekawość i wspólną chęć eksperymentowania od próby ratowania związku za wszelką cenę. Jeśli między partnerami już wcześniej pojawiły się poważne problemy z zaufaniem, bliskością czy komunikacją, wprowadzenie kolejnej osoby nie sprawi automatycznie, że znikną. Zdrada kontrolowana może być świadomym wyborem pary, ale nie powinna być sposobem na rozwiązanie problemów, które istniały w związku wcześniej.

Zdrada kontrolowana – zasady

Nie istnieje uniwersalny zestaw reguł odpowiedni dla każdej pary. Najważniejsze jest to, aby granice zostały ustalone przed spotkaniem, a nie dopiero wtedy, gdy wydarzy się coś, czego druga osoba się nie spodziewała.

Partnerzy mogą ustalić między innymi, czy dopuszczają wyłącznie seks bez zobowiązań, czy można ponownie spotkać się z tą samą osobą, a także czy wykluczeni są znajomi, byli partnerzy lub osoby z pracy. Warto również porozmawiać o kontaktach pomiędzy spotkaniami. Dla kogoś sam seks może być akceptowalny, podczas gdy codzienne wiadomości, randki czy tworzenie intymnej relacji z drugą osobą będą już przekroczeniem granicy.

Ustalenia powinny obejmować również kwestie bezpieczeństwa i zdrowia seksualnego, w tym stosowanie zabezpieczenia oraz badania w kierunku infekcji przenoszonych drogą płciową. Warto pamiętać, że osoba spoza związku również powinna znać istotne zasady, wyrazić świadomą zgodę i mieć możliwość postawienia własnych granic.

Zazdrość podczas zdrady kontrolowanej – co, jeśli pojawi się dopiero później?

Fantazja może być podniecająca tak długo, jak pozostaje w wyobraźni. Sama świadomość, że partner uprawia seks z inną osobą, może wywołać emocje, których wcześniej nikt się nie spodziewał.

Może pojawić się zazdrość, lęk przed utratą partnera albo potrzeba porównywania się z drugą osobą. Czy była atrakcyjniejsza? Czy seks był lepszy? Czy partner będzie chciał się z nią zobaczyć ponownie? Nawet ktoś, kto wcześniej czuł przede wszystkim ekscytację, po fakcie może odkryć, że sytuacja naruszyła jego poczucie bezpieczeństwa.

Dlatego zgody na jedno doświadczenie nie należy traktować jak bezterminowego pozwolenia na kolejne. Partner w każdej chwili może zmienić zdanie. Może również odkryć, że pewna granica przebiega w innym miejscu, niż wcześniej zakładał, a cały układ wymknął się spod kontroli.

Istotna jest też reakcja osoby, która skorzystała z ustalonej swobody. Bagatelizowanie zazdrości słowami „przecież się zgodziłeś” nie rozwiązuje problemu. Emocje nie zawsze zachowują się zgodnie z zasadami, które wcześniej racjonalnie ustaliliśmy.

Jeśli zazdrość pojawi się po fakcie, najlepiej na jakiś czas wstrzymać kolejne kontakty z innymi osobami i porozmawiać o tym, co konkretnie okazało się trudne. Być może wystarczy zmienić ustalone granice, a być może jedna ze stron nie chce już kontynuować takiego układu. Wcześniejsza zgoda nie oznacza, że trzeba brnąć w niego mimo dyskomfortu.

kontrolowana zdrada

Zdrada kontrolowana – czy warto?

Zdrada kontrolowana może być satysfakcjonującym doświadczeniem dla niektórych par, jeśli obie osoby naprawdę tego chcą, czują się bezpiecznie i potrafią jasno ustalić swoje granice. Dla niektórych jest sposobem na realizację fantazji, poznanie własnej seksualności czy wprowadzenie do relacji emocji, których po prostu są ciekawi. Może też dawać większe poczucie swobody, bez konieczności rezygnowania z bliskości i stałego związku.

Sama rozmowa o takiej możliwości może również skłonić partnerów do bardziej otwartego mówienia o swoich potrzebach, pragnieniach i granicach. Jeśli oboje podchodzą do tego z podobnym nastawieniem, wspólnie ustalone zasady mogą dawać poczucie bezpieczeństwa i pozwalać eksplorować seksualność bez ukrywania czegokolwiek przed drugą osobą.

Nie oznacza to jednak, że taki układ sprawdzi się w każdej relacji. Zgoda wynikająca z ciekawości i poczucia bezpieczeństwa jest czymś innym niż zgoda udzielona ze strachu. Jeżeli jedna osoba myśli: „wolę się zgodzić, bo inaczej i tak mnie zdradzi” albo „muszę to zaakceptować, żeby partner mnie nie zostawił”, trudno mówić o swobodnej decyzji.

Nie najlepszym punktem wyjścia jest również próba ratowania w ten sposób związku, w którym partnerzy już sobie nie ufają. Nowe doświadczenie seksualne może dostarczyć emocji, ale nie zastąpi rozwiązania konfliktów w związku czy odbudowania bliskości.

Przed podjęciem decyzji dobrze więc zadać sobie kilka pytań: co dokładnie pociąga mnie w tej fantazji? Co chciałbym dzięki niej przeżyć? Jak zareaguję, jeśli partner będzie chciał spotkać tę osobę ponownie? Gdzie przebiegają moje granice? I przede wszystkim – czy naprawdę tego chcę, czy zgadzam się głównie dla drugiej osoby?

Jak porozmawiać z partnerem o zdradzie kontrolowanej?

Rozmowę najlepiej zacząć od samej fantazji, a nie od przedstawienia gotowego planu. Jest duża różnica między powiedzeniem „podnieca mnie myśl o seksie z kimś innym i chciałbym wiedzieć, co o tym sądzisz” a poinformowaniem partnera, że konkretna osoba została już wybrana.

Druga strona powinna mieć przestrzeń zarówno na ciekawość, jak i na odmowę. Warto porozmawiać o tym, co każde z Was uznaje za seks, zdradę, flirt czy zaangażowanie emocjonalne, ponieważ te granice wcale nie muszą być dla obojga takie oczywiste.

Jeżeli ostatecznie zdecydujecie się wprowadzić osobę trzecią do swojego życia seksualnego, ustalenia nie powinny być traktowane jako coś nieodwołalnego. Można je zmieniać, zatrzymać eksperyment albo uznać po pierwszym doświadczeniu, że fantazja była ciekawsza od rzeczywistości.

Zdrada kontrolowana ma sens wyłącznie wtedy, gdy słowo „kontrolowana” oznacza świadomie ustalone granice, szczerość i możliwość powiedzenia „nie”. Bez tego bardzo łatwo znika to, co odróżnia ją od zwykłej zdrady.